Szyfrowanie tekstu AES-256
Wpisz tekst i hasło, aby otrzymać nieczytelny, zaszyfrowany ciąg znaków — Twój odbiorca wkleja go, wpisuje to samo hasło i odczytuje tekst.
Co tak naprawdę zawiera ten zaszyfrowany ciąg znaków
Wynik wygląda jak jeden zwarty blok Base64, ale tak naprawdę są to trzy rzeczy podróżujące razem: losowa sól użyta do zamiany Twojego hasła w klucz, losowy IV użyty dla tego jednego szyfrowania oraz sam szyfrogram. Żadna z tych „opakowań” nie jest tajna — sól i IV mogą być jawne, i dokładnie dlatego cały ciąg znaków można wkleić do e-maila, czatu czy zgłoszenia, nie osłabiając niczego. Wyjaśnia to też coś, co zaskakuje ludzi: zaszyfruj ten sam tekst tym samym hasłem dwa razy, a dostaniesz dwa zupełnie różne ciągi znaków. Oba odszyfrowują się bez problemu. Za każdym razem losowana jest świeża sól i IV, więc żaden obserwator nie potrafi nawet stwierdzić, że dwie wiadomości zawierają ten sam tekst — to funkcja robiąca swoje, a nie niespójność.
Manipulacja objawia się porażką, nie bełkotem
AES-GCM to tryb uwierzytelniony, i to zmienia, jak wygląda porażka. Jeśli choć jeden znak zaszyfrowanego ciągu zostanie zmieniony po drodze — przez nieudane kopiowanie-wklejanie, zbyt „pomocną” aplikację do wiadomości albo faktyczne majstrowanie przy nim — odszyfrowanie nie produkuje uszkodzonego tekstu. Odmawia wprost. Złe hasło zawodzi tak samo. Udane odszyfrowanie po cichu potwierdza więc dwie rzeczy naraz: hasło było poprawne i ciąg znaków dotarł dokładnie taki, jaki został stworzony. Ta właściwość jest warta więcej, niż brzmi na pierwszy rzut oka — przy starszym, nieuwierzytelnionym szyfrowaniu subtelnie uszkodzona wiadomość mogła odszyfrować się w subtelnie uszkodzony tekst, i nikt by tego nie zauważył, dopóki zła liczba nie znalazłaby się już w złej umowie. Jeśli ciąg, który powinien działać, wciąż tutaj zawodzi, podejrzewaj najpierw kopiowanie — brakujący ostatni znak albo dodany przez aplikację do czatu podział linii są dużo częstsze niż zapomniane hasło, a ponowne skopiowanie oryginalnego ciągu naprawia to w kilka sekund.
Hasło to cała forteca
Matematyka nie jest tutaj słabym punktem i nigdy nie będzie — jest nim hasło. 250 000 rund rozciągania klucza sprawia, że każda próba jest kosztowna, ale żadna ilość rozciągania nie uratuje czegoś w rodzaju lato2026, a atakujący zgadują najpierw te oczywiste rzeczy. Długość bije spryt: cztery niepowiązane słowa są silniejsze niż osiem symboli, i dużo łatwiej odczytać je przez telefon, co jest dokładnie tym, jak dobre hasło powinno podróżować — inną trasą niż zaszyfrowany tekst. Bądź równie trzeźwy co do drugiej strony tej siły: nie ma odzyskiwania. Zgub hasło, a tekst przepada na zawsze, bez linku do resetu i bez tylnej furtki, nawet dla nas — nic nigdy nie opuściło Twojej przeglądarki, więc nie ma skąd wziąć kopii.
Czego szyfrowanie nie ukrywa
Szczerze o ograniczeniach: szyfrowanie tekstu ukrywa jego treść, nie jego istnienie. Ktokolwiek obserwuje kanał, nadal widzi, że coś wysłałeś, mniej więcej jak długie to jest i kiedy. Nie potrafi też chronić wiadomości przed osobą, do której ją wysyłasz — szyfrowanie strzeże podróży, nie osądu odbiorcy, więc dziel się hasłem tylko z kimś, komu zaufałbyś sam jawny tekst. A w chwili, gdy Twój kontakt go odszyfruje, wynik jest z powrotem zwykłym jawnym tekstem — niechronionym niczym w chwili, gdy zostanie wklejony do dokumentu albo przesłany dalej. Traktuj to więc jako mocną kopertę na czas podróży, a nie trwały sejf. Dwaj naturalni towarzysze dopełniają ten sposób pracy: generator haseł tworzy taką długą, losową frazę hasła, na jaką to zasługuje, a gdy tym, co musisz chronić, jest cały dokument, a nie fragment tekstu, narzędzie Blokada PDF zamiast tego zapieczętowuje go w PDF zabezpieczonym kodem PIN.
Jak to zapewnia poufność tekstu
Twoje hasło nigdzie nie jest wysyłane — unikalny klucz szyfrujący jest wyprowadzany z niego lokalnie (PBKDF2, 250,000 iteracji) z losową solą, a następnie AES-256-GCM szyfruje tekst z losowym IV. Sól i IV są dołączane do wynikowego ciągu znaków, więc odszyfrowanie wymaga jedynie hasła — bez żadnych dodatkowych wartości do zapamiętania.
Jak bezpiecznie udostępnić zaszyfrowany tekst?
Wyślij zaszyfrowany ciąg znaków dowolnym kanałem (e-mail, czat) — jest nieczytelny bez hasła. Samo hasło przekaż innym kanałem (rozmowa telefoniczna, osobiście), nigdy razem z zaszyfrowanym tekstem.
Czy AES-256 jest naprawdę bezpieczne?
Tak — AES-256 to standard stosowany przez rządy i banki. Słabym punktem niemal zawsze jest hasło: krótkie lub łatwe do odgadnięcia podważa całą resztę, dlatego używaj długiego, losowego hasła.
Czy mój tekst lub hasło są gdzieś wysyłane?
Nie — szyfrowanie i odszyfrowywanie odbywają się w całości w Twojej przeglądarce za pomocą Web Crypto API. Nic nie jest przesyłane.
