SVG na EPS
Przekonwertuj linie, okręgi, prostokąty i ścieżki z pliku SVG w plik EPS (Encapsulated PostScript) — w całości w Twojej przeglądarce, bez przesyłania.
Dlaczego EPS wciąż nie chce umrzeć
EPS to weteran formatów wymiany w świecie druku, a duża część tego świata wciąż na nim działa. Procesy przygotowania do druku, czasopisma naukowe chcące otrzymywać rysunki jako Encapsulated PostScript, plotery wielkoformatowe, oprogramowanie do wykonywania szyldów oraz RIP-y do grawerowania — wszystkie powstały na lata przed pojawieniem się SVG i wciąż działają, więc nikt ich nie zastąpił. Jeśli rysujesz w nowoczesnym edytorze, a Twoja grafika musi trafić do jednego z tych procesów, potrzebujesz mostu z ery sieciowej z powrotem do ery PostScriptu. To dokładnie tym jest to narzędzie: zapisuje polecenia rysujące PostScriptu bezpośrednio na podstawie kształtów z Twojego SVG, bez żadnego interpretera i bez licencjonowanego silnika po drodze.
Co wychodzi po drugiej stronie
Wynik to czysty, czarny rysunek liniowy z konturami. Linie, okręgi, łuki, prostokąty, wielokąty i ścieżki przechodzą w całości, a krzywe są spłaszczane do krótkich prostych odcinków, niewidocznych przy rozdzielczości druku. To, co celowo nie przechodzi, to stylizacja: wypełnienia, gradienty, kolory i grubości konturów z SVG nie są odwzorowywane, więc format ten sprawdza się znacznie lepiej w diagramach, wykresach, rysunkach technicznych i ścieżkach cięcia niż w kolorowych ilustracjach. Współrzędne są zapisywane tak, jak oczekuje ich PostScript — z osią Y skierowaną w górę i prawidłowym obszarem obwiedni — więc plik trafia do składu lub RIP-u bez niespodzianek.
Tekst i elipsy: przygotuj je najpierw w swoim edytorze
Obie rzeczy pomijane przez to narzędzie mają czystą naprawę u źródła. Tekst potrzebuje osadzenia czcionki, żeby przetrwać w PostScripcie, a elipsa nie ma prostego operatora w podzbiorze, który zapisujemy — więc zamiast renderować którekolwiek z nich błędnie, są po prostu pomijane. Naprawa zajmuje sekundy w dowolnym edytorze wektorowym: zaznacz swój tekst i zamień go na kontury (edytory nazywają to convert to path albo create outlines), i zrób to samo z elipsami. Obie rzeczy trafiają wtedy jako zwykła geometria ścieżek i przechodzą tak jak wszystko inne — z bonusem, że wydrukowany wynik nie zależy już od tego, czy maszyna docelowa ma Twoją czcionkę. Ostatnia myśl: jeśli Twoja grafika w rzeczywistości ma trafić na laser, plazmę albo stół CNC, a nie do drukarki, EPS to zły przystanek — nasze narzędzie SVG na DXF (/svg-to-dxf) mówi formatem, którego chce oprogramowanie do cięcia.
Jak to działa i szczere ograniczenie
EPS to po prostu tekst PostScript z ramką ograniczającą (bounding box) — te polecenia rysujące zapisujemy sami, bezpośrednio na podstawie kształtów z Twojego SVG, więc nie jest potrzebny żaden Ghostscript ani żaden płatny silnik. Obejmuje to linie, okręgi, prostokąty, polilinie/wielokąty i ścieżki (krzywe zamieniane są na krótkie proste odcinki). Tekst i elipsy nie są uwzględniane w wyniku EPS — tekst PostScript wymaga osadzenia czcionek, czego to narzędzie nie robi, więc zamiast renderować go błędnie, jest po prostu pomijany.
Czy mój plik SVG jest gdzieś przesyłany?
Nie — zarówno odczyt, jak i konwersja odbywają się w całości w Twojej przeglądarce. Nic z Twojego pliku nigdy nie opuszcza Twojego urządzenia.
